Beagle nie słucha – dlaczego ignoruje komendy i co zrobić?

Beagle może sprawiać wrażenie, że nie słucha, bo jego uwagę bardzo łatwo przejmują zapachy, inne psy, ruch i wszystko, co dzieje się dookoła. Nie zawsze chodzi jednak   o upór. Pies może nie rozumieć polecenia w danej sytuacji, być zbyt pobudzony, mieć za mało ruchu i stymulacji albo po prostu nie widzieć powodu, dla którego warto przerwać to, co właśnie robi.

Dlatego zanim uznamy, że beagle jest nieposłuszny, warto sprawdzić, dlaczego w tym konkretnym momencie nie reaguje.

W domu może usiąść po pierwszym „siad”.

Na spacerze ta sama komenda nagle przestaje działać.

I to wcale nie musi oznaczać, że pies nagle zapomniał wszystkiego, czego się nauczył.

Dlaczego beagle nie słucha?

Najczęstsze przyczyny to:

  • silne rozproszenia,
  • ciekawy zapach lub trop,
  • inny pies albo człowiek,
  • brak zrozumienia komendy,
  • zbyt trudna sytuacja,
  • niewłaściwa motywacja,
  • niespełnione potrzeby ruchu i węszenia,
  • nadmierna ekscytacja,
  • frustracja,
  • utrwalone nawyki.

Znaczenie mogą mieć również lęk, złe doświadczenia albo problemy zdrowotne. Pies, który nagle przestaje wykonywać dobrze znane polecenia, nie chce się poruszać albo wyraźnie zmienia zachowanie, powinien zostać również oceniony pod kątem zdrowia.

Nie każde „nie słucha” jest problemem wychowawczym. Czasem najpierw trzeba zrozumieć, co dzieje się z psem.

Nos beagle'a często wygrywa z człowiekiem

Beagle jest psem gończym i korzystanie z nosa jest dla niego czymś bardzo naturalnym.

My widzimy kawałek trawy.

Pies może wyczuwać tam ślad innego psa, kota albo zwierzęcia, które przeszło tędy wcześniej.

W takiej chwili cała jego uwaga może przejść na zapach.

Wołasz.

Pies podnosi głowę na sekundę.

A potem wraca do tropienia.

Dla beagle'a zapach nie jest tylko tłem spaceru. Czasem jest najciekawszą rzeczą, jaka wydarzyła się tego dnia.

Dlatego potrzeba eksploracji, węszenia i swobodnego poznawania otoczenia powinna być normalną częścią jego codzienności.

W domu słucha, a na spacerze nie – dlaczego?

Bo wykonanie tej samej komendy w różnych miejscach nie jest dla psa tym samym zadaniem.

W domu otoczenie jest przewidywalne. Na zewnątrz pojawiają się nowe bodźce, ruch                        i zapachy.

Jeżeli beagle wykonuje komendę „siad” w kuchni, nie oznacza to jeszcze, że potrafi ją równie dobrze wykonać na łące czy przy innym psie.

Pies musi nauczyć się, że ta sama komenda oznacza to samo również w nowych sytuacjach.

W szkoleniu nazywa się to generalizacją zachowania.

Dlatego warto ćwiczyć znane komendy w różnych miejscach i stopniowo zwiększać poziom trudności.

Czy beagle na pewno rozumie, czego od niego chcesz?

To pytanie zadajemy sobie zdecydowanie za rzadko.

Pies uczy się nie tylko słów.

Zwraca uwagę również na:

  • ton głosu,
  • gesty,
  • mimikę twarzy,
  • pozycję naszego ciała,
  • moment wydania polecenia.

Może więc reagować na „siad” nie tylko dlatego, że zna samo słowo, ale również dlatego, że zawsze jednocześnie wykonujemy konkretny ruch ręką.

Wystarczy zmienić miejsce albo sposób wydania sygnału i pies może się zawahać.

Dlatego jasna komunikacja z psem oznacza używanie czytelnych, podobnych sygnałów  i dawanie mu czasu na zrozumienie, czego oczekujemy.

Czy beagle jest uparty?

Może sprawiać takie wrażenie.

Wołasz.

Pies patrzy.

I wybiera drugą stronę.

Ale zamiast od razu przypisywać mu upór, warto zapytać:

co jest teraz dla niego ważniejsze?

Zapach?

Inny pies?

Możliwość pobiegnięcia?

A może nasze polecenie jest dla niego jeszcze za trudne?

To nie oznacza braku zasad. Beagle potrzebuje konsekwencji tak samo jak inne psy.

Tylko konsekwencja nie oznacza ciągłych reprymend.

Konsekwencja oznacza przewidywalność.

Jeżeli dzisiaj pozwalamy na coś, czego jutro zabraniamy, pies naprawdę może nie rozumieć naszych oczekiwań.

Zanim zaczniesz ćwiczyć, sprawdź potrzeby psa

Beagle, który ma za mało ruchu, węszenia i zajęcia, może mieć znacznie większy problem ze skupieniem się na człowieku.

Wyobraź sobie psa, który większość dnia spędził bez aktywności.

Wychodzi na spacer.

Nagle pojawia się mnóstwo nowych bodźców.

I właśnie wtedy oczekujemy od niego idealnej koncentracji.

Może być trudno.

Na zachowanie psa wpływają również:

  • ilość ruchu,
  • zabawa,
  • interakcje społeczne,
  • możliwość węszenia,
  • poczucie bezpieczeństwa,
  • dostęp do odpowiedniej ilości jedzenia i wody,
  • odpoczynek,
  • potrzeby psychiczne.

Brak stymulacji może prowadzić do frustracji, a nadmiar bodźców do takiego pobudzenia, przy którym komunikacja z człowiekiem staje się trudniejsza.

Zaspokajanie potrzeb nie zastępuje szkolenia. Sprawia jednak, że pies jest w ogóle gotowy się uczyć.

Beagle nie reaguje na komendy – od czego zacząć?

Nie od mówienia głośniej.

Jeśli pies nie reaguje na „chodź”, dziesięć kolejnych „chodź!” zwykle nie pomoże.

Zamiast tego:

  1. podejdź bliżej,
  2. ogranicz liczbę bodźców,
  3. poproś o prostsze zachowanie,
  4. nagródź dobrą reakcję,
  5. dopiero później zwiększ poziom trudności.

Podstawowe komendy posłuszeństwa, takie jak „siad”, „zostań”, „do mnie” czy spokojne chodzenie na smyczy, najlepiej ćwiczyć krótko, ale regularnie.

Nie potrzebujesz godzinnej sesji.

Kilka dobrych powtórzeń podczas zwykłego spaceru naprawdę wystarczy.

Dlaczego nie warto powtarzać komendy bez końca?

„Chodź.”

Brak reakcji.

„Chodź!”

Nic.

„No chodź wreszcie!”

Jeżeli taki schemat powtarza się regularnie, pies może nauczyć się, że pierwsza komenda nie ma większego znaczenia.

Dlatego lepiej wydać polecenie wtedy, kiedy pies ma realną szansę je wykonać.

Jeżeli jest całkowicie pochłonięty zapachem, najpierw podejdź bliżej albo zaczekaj na moment, w którym jego uwaga wróci w Twoją stronę.

Dobra komunikacja nie polega na powtarzaniu tego samego coraz głośniej. Polega na tym, żeby pies wiedział, czego od niego chcemy.

Motywacja ma znaczenie

Pies może rozumieć polecenie, ale nadal potrzebować powodu, żeby je wykonać.

W treningu bardzo dobrze działa pozytywne wzmocnienie.

Pies robi coś, czego oczekujemy, a zaraz potem dostaje coś wartościowego.

Może to być:

  • smakołyk,
  • zabawka,
  • wspólna zabawa,
  • pochwała,
  • możliwość dalszego węszenia,
  • mała swoboda.

Liczy się moment nagradzania.

Jeśli nagroda pojawia się od razu po zachowaniu, pies łatwiej rozumie, za co ją dostał.

To właśnie w ten sposób budujemy skojarzenie:

„zrobiłem to → wydarzyło się coś dobrego”.

Z czasem część nagród można zastępować innymi formami wzmocnienia. Nie trzeba również wycofywać smakołyków według prostego schematu „od dziś zero jedzenia”. Lepiej zmieniać rodzaj nagrody i stopniowo budować sytuację, w której pies nie wie za każdym razem, czy dostanie smaczek, zabawę czy możliwość dalszej eksploracji.

Jaki smakołyk wybrać do treningu beagle?

Przy ćwiczeniach na spacerze najlepiej sprawdzają się niewielkie przysmaki, które można szybko podać.

Właśnie dlatego dobrym rozwiązaniem mogą być trenerki TUF TUF z wołowiną i jabłkiem

 

. Ich niewielka forma pozwala nagradzać psa kilkukrotnie podczas krótkiej sesji bez zatrzymywania spaceru na długie gryzienie.

Przy beaglu ma to szczególne znaczenie, bo nagrodę można podać dokładnie w momencie, kiedy pies spojrzy na opiekuna, wykona komendę albo wróci mimo rozproszenia.

Trenerka nie ma jednak służyć do ciągłego machania przed nosem.

Najpierw zachowanie, potem nagroda.

Więcej o tym, jak korzystać ze smaczków bez zamieniania treningu w ciągłe przekupywanie, można przeczytać przy okazji motywacji pokarmowej psa i używania trenerek podczas szkolenia  .

Co zrobić, jeśli jedzenie nie działa?

Nie zawsze potrzebujesz lepszego smakołyku.

Czasami sytuacja jest po prostu za trudna.

Jeżeli pies normalnie chętnie je, ale przy innym psie przestaje interesować się nawet ulubioną przekąską, prawdopodobnie poziom pobudzenia jest zbyt wysoki.

Wtedy warto zwiększyć dystans, poczekać, aż pies odzyska trochę spokoju, i zacząć od prostszego zachowania.

Dobra motywacja to nie tylko znalezienie najlepszej nagrody. To również wybranie takiego poziomu trudności, przy którym pies nadal jest w stanie się uczyć.

Beagle nie słucha przy innych psach

Kontakt z innymi psami może być dla beagle'a znacznie bardziej atrakcyjny niż komenda człowieka.

Nie oznacza to, że mamy unikać takich sytuacji.

Trzeba tylko dobrać odpowiednią odległość.

Jeżeli pies przy drugim psie całkowicie przestaje reagować, zacznij ćwiczyć dalej od niego. Kiedy beagle potrafi wrócić uwagą do człowieka, można stopniowo zmniejszać dystans.

To właśnie tak buduje się kontrolę emocji i zachowanie przy rozproszeniach.

Nie przez wrzucenie psa od razu w najtrudniejszą sytuację.

Dlaczego beagle nie wraca na wołanie?

Przywołanie jest szczególnie trudne wtedy, kiedy pies właśnie podąża za tropem.

Dlatego na początku pomocna jest długa linka.

Beagle może węszyć i eksplorować, ale opiekun nadal ma możliwość zadbania o bezpieczeństwo.

Warto też pamiętać o jednej prostej rzeczy:

nie wołaj psa wyłącznie wtedy, kiedy chcesz zapiąć smycz i zakończyć spacer.

Jeżeli „do mnie” zawsze oznacza koniec wolności, pies bardzo szybko może zacząć zwlekać.

Czasem zawołaj go.

Nagrodź.

I pozwól mu wrócić do węszenia.

Czy krzyk i reprymenda pomogą?

Krzyk może na chwilę zatrzymać zachowanie, ale nie pokazuje psu, czego oczekujemy następnym razem.

Szczególnie nie warto karać psa za to, że w końcu wrócił.

Jeżeli beagle przychodzi po dłuższym wołaniu i spotyka go reprymenda, może zapamiętać przede wszystkim:

„powrót do człowieka = coś nieprzyjemnego”.

A przecież chcemy zbudować zupełnie inne skojarzenie.

Jasne zasady są ważne.

Ale jasna komunikacja nie wymaga straszenia psa.

Czy beagle można nauczyć posłuszeństwa?

Tak.

Tylko warto dobrze określić, czego oczekujemy.

Beagle prawdopodobnie nadal będzie interesował się zapachami.

I bardzo dobrze.

Może jednocześnie nauczyć się:

  • reagować na podstawowe komendy,
  • wracać do opiekuna,
  • przerwać to, co robi,
  • zachować kontakt przy rozproszeniach,
  • spokojniej reagować na inne psy,
  • pracować z człowiekiem w różnych miejscach.

To jest dużo bardziej realny cel niż oczekiwanie, że podczas całego spaceru pies będzie patrzył wyłącznie na nas.

Kiedy warto poprosić o pomoc?

Jeżeli mimo regularnej pracy pies całkowicie traci kontakt z człowiekiem, regularnie ucieka, reaguje silnym lękiem, agresją albo bardzo dużym pobudzeniem, profesjonalna pomoc może być najlepszym rozwiązaniem.

Dobry trener psów albo behawiorysta zwierzęcy pomoże ocenić, czy problem wynika ze sposobu szkolenia, emocji psa, jego potrzeb czy utrwalonych zachowań.

Czasami kilka właściwie dobranych ćwiczeń daje więcej niż miesiące powtarzania metod, które po prostu nie działają.

Beagle nie słucha czy po prostu próbujemy mówić do niego w złym momencie?

Ja patrzę na to tak: zanim nazwę psa upartym, wolę najpierw sprawdzić, co w danej chwili tak mocno zajęło jego uwagę. To nie znaczy, że rezygnujemy z zasad. Raczej uczymy się lepiej wybierać moment, w którym prosimy psa o współpracę. Czasem wystarczy odejść kilka metrów dalej. Czasem poczekać chwilę.Czasem dać psu najpierw powęszyć. I dopiero wtedy spróbować jeszcze raz.

Beagle może nauczyć się bardzo dobrej współpracy z człowiekiem. Najłatwiej osiągnąć ją wtedy, kiedy zamiast walczyć z jego naturą, damy mu jasne zasady, odpowiednią motywację i przestrzeń na bycie psem.

Psia Perspektywa
Blog TUF | Zachowanie psów i kotów w praktyce